Książka Artura Bojarskiego pt. „ROZEBRAĆ WARSZAWĘ. HISTORIE NIEKTÓRYCH WYBURZEŃ PO ROKU 1945”.
Tekst z tylnej strony okładki:
Artur Bojarski, doktor historii, ma w dorobku wiele publikacji książkowych i prasowych. Dziejom Warszawy poświęcił książkę pt. Z kilofem na kariatydę. Jak nie odbudowano Warszawy (KiW, 2013), w której pisze o wstydliwym fakcie doburzania miasta po roku 1945 już polskimi rękami. Tematykę tę kontynuuje w najnowszej pracy zatytułowanej Rozebrać Warszawę. Historie niektórych wyburzeń po roku 1945.
„Wyburzenia w Warszawie po roku 1945 to temat wstydliwy i w wielu środowiskach skrzętnie pomijany. Dominuje pogląd, że Warszawę po wojnie odbudowano w sposób właściwy i zrobiono wszystko, co można było wówczas zrobić. Różne są przyczyny takich poglądów. Przeważa jednak pewien tandem myślowy wiążący działalność Biura Odbudowy Stolicy (BOS) z odbudowanymi po ostatniej wojnie historycznymi fragmentami miasta oraz z szeroko rozumianą zasługą przywrócenia Warszawy po 1945 roku na powrót do życia. Niebagatelną też rolę odgrywają powtarzane przez dziesiątki lat negatywne stereotypy o przedwojennej Warszawie z jej czarną legendą czynszowej biedy, kocich łbów i mrocznych podwórek studni. […]
Epoka gomułkowskiego barbarzyństwa przyniosła ze sobą rozbiórki wielu wartościowych obiektów, przewidzianych wcześniej do odbudowy. […] Warszawa miała być nowym i nowoczesnym miastem, a akcja rozbierania stołecznych kamienic siłą rozpędu trwała niemal do końca lat siedemdziesiątych XX wieku.
Równoległym działaniem w kierunku zacierania śladów »burżuazyjnej Warszawy« było niszczenie ocalałych elewacji poprzez zrywanie balkonów i skuwanie wystroju sztukaterii i rzeźby zdobiącej eklektyczne i secesyjne kamienice. Domy te skazywano też na śmierć techniczną poprzez całkowite skuwanie tynku do surowej cegły, doprowadzając je do stanu bezwartościowej rudery. […] Działaniem tym objęto setki warszawskich kamienic, które przetrwały wojnę lub zostały po niej odbudowane. Niszczono w ten sposób całe ciągi ulic. […] Czegoś takiego, takich ciągów biedy i zaniedbania uczynionych celowo, nie ma w żadnej szanującej się europejskiej stolicy”. – ze wstępu
Format 16,5×23 cm, stron 432, liczne cz-b zdjęcia, miękka okładka.
Stan bardzo dobry (znikome otarcia okładki).




