Pierwsze wydanie reporterskiej książki Melchiora Wańkowicza pt. „Tworzywo”.
Nota wydawnicza:
Nowa emigracja wszędzie spotyka starą. Oni też byli rzuceni przez los za ocean, ale w warunkach stokroć trudniejszych. Ta opowieść mówi o pół wieku ich bytu. Od lądowania małopolskiego fornala w 1900 i jego życia w lochu, gdzie opędza się wilkom i grzechotnikom — opowieść wzbiera jak rzeka. Bojowiec z Łodzi, chroniący się przed szubienicą, chłopak spod Prusaka, przed poborem, żołnierz z 1920, dla którego Polska nie ma chleba — tkwią w lasach, polują, kopią złoto (ów chłopak dorabia się miliona dolarów), pracują na fabrykach, farmach i na kopalniach, żenią się między sobą, niektórzy dochodzą do fortun (we wnuczce fornala zakochuje się lord), inni do nędzy, budują kościoły, Domy Polskie. Z „tworzywa” tzn. materiału cennego na obywateli, kształtują się do nowego bytu.
Ukazuje ona urzędników, policjantów austriackich, austriackich, rosyjskich, pruskich. Bojowców, legionistów, hallerczyków, żołnierzy 1920, polskich policjantów, wójtów, starostów, ministrów i… szarych ludzi. Pokazuje potem tych ludzi w nowych warunkach – od Koła Podbiegunowego po Meksyk.
Format 14×21 cm, stron 434, płócienna okładka z obwolutą.
Stan dostatecznie dobry (przebarwienia płótna na okładce – wynik zawilgocenia, otarcia i małe naddarcia obwoluty).




